Zagrożenia wynikające z procesów imigracyjnych dla Unii Europejskiej i Polski

wpis w: Aktualności | 0

Problem migracji jest obecnie bardzo często poruszanym zagadnieniem w literaturze naukowej oraz codziennym dyskursie. Aktualność tych kwestii wynika oczywiście z sytuacji międzynarodowej, a także aktywności mediów, poświęcających dużo miejsca zarówno pozytywnym, jak i negatywnym aspektom, płynącym z procesów migracyjnych. To jednak zagrożenia migracyjne wzbudzają najwięcej kontrowersji, gdyż dla jednych są przedmiotem destrukcji państw i społeczeństw, dla innych stanowią nawet element ich rozwoju.

Nie ma wątpliwości, że Unia Europejska, a tym bardziej Polska nie są przygotowane na żadnej płaszczyźnie do sprowadzania i lokowania przybyszów, szczególnie z odmiennego kręgu kulturowego i na tak dużą skalę. Jeżeli w jakimś stopniu jesteśmy skłonni zrozumieć
i wytłumaczyć Polskę, nie można być tak liberalnym w stosunku do państw posiadających doświadczenie imigracyjne. Adekwatnym przykładem jest Republika Federalne Niemiec, która pomimo napływu imigrantów od lat 60 – tych XX wieku, jeszcze do niedawna twierdziła, że nie jest państwem imigracyjnym. Takie postawy krajowe, brak wspólnej europejskiej polityki imigracyjnej, różnorodne interesy i cele, a także masowość napływu cudzoziemców, zwiększa stan zagrożenia bezpieczeństwa Europy.

Niewątpliwie największe negatywne skutki procesów migracyjnych odczuwalne są
w sferze społeczno – demograficzno – gospodarczej. Wśród najpoważniejszych z nich można wskazać zmianę składu społecznego społeczeństwa i towarzyszące jej nasilenie konfliktów społecznych, wzrost bezrobocia, wydatków socjalnych oraz patologii społecznej, powolne wdrażanie programów integracji społecznej oraz przeobrażenia kulturowe, które polegają na zaistnieniu lub pogłębieniu zróżnicowania kulturowego, zarówno w państwie przyjmującym, jak i na obszarach wysyłających.

Duże zagrożenie dla europejskich państw stanowi coraz mocniej wzrastająca dyskryminacja i marginalizacja imigrantów. Oba zachowania mogą wynikać z rozmaitych przyczyn. Większość problemów dzisiejszego świata stanowią kwestie ekonomiczne
i gospodarcze. Państwa i organizacje czują się pewnie tylko wtedy, gdy ich sytuacja rynkowa jest stabilna. Tak samo reagują ludzie. Bezpieczeństwo zapewnia im w wymiarze horyzontalnym praca, zaś w wymiarze wertykalnym silne państwo. Oba te poziomy mogą być zachwiane w przypadku wzmożonego napływu imigrantów. Przybywanie obcokrajowców zmienia całkowicie obraz gospodarczy kraju przyjmującego. Czasem staje się iskrą do rozwoju, ale czasem przyczyną zastoju i bezrobocia. Cudzoziemcy stanowią zwykle dość tanią siłę roboczą, przez co ludność rodzima nie może z nimi konkurować. Te konsekwencje wzbudzają trwogę niemieckiego społeczeństwa. Poza kwestiami bezrobocia, Niemcy winią muzułmanów również za to, że obciążają ich system rentowy i zdrowotny oraz wywożą zarobione pieniądze do krajów odpływu.

Motywy dyskryminacji mogą wynikać też z różnicy przekonań politycznych
i społecznych. Strach przed rewolucyjnymi poglądami cudzoziemców, ogranicza ich liczbę
w przynależności do organizacji politycznych oraz środkach masowego przekazu. Migrantów postrzega się często jako zagrożenie dla tożsamości poszczególnych państw, czy źródło patologii społecznych spowodowanych trudnościami w adaptacji na nowych terenach. Niezwykle ważne są kulturowe przyczyny nietolerancji, będące w ścisłym powiązaniu ze społecznymi i psychologicznymi czynnikami. Obawa przed degradacją europejskiego ładu kulturowego, a także strach przed konfrontacją odmiennych tradycji, cywilizacji, budzi niepewność zarówno wspólnot zastanych, jak i migrantów. Cudzoziemcy, stanowiący
w danym kraju docelowym grupę odrzuconą, izolują się, tworząc enklawy. To wzmaga u nich poczucie bezpieczeństwa, ale wśród ludności zastanej rodzi się lęk przed rosnącą w siłę imigracją. Swój strach ukazują poprzez dyskryminację i poniżanie przybyszów, a to stwarza błędne koło nienawiści i wzajemnych pretensji.

Zagrożenie dla Europy współczesnymi imigracjami wynika, jednak zwłaszcza
z kultury i religijności przybywającej ludności. Europejczykom doskwiera ,,hidżabofobia’’, niechęć do budowania kolejnych meczetów, kultywowania tradycji zaaranżowanych małżeństw, uprawiania poligamii czy tzw. honour killings. Rodowita ludność żywi wrogość aczkolwiek nie bezpośrednio do samych obowiązków religijnych wyznawców islamu, ale do samej religii. Islam kojarzy się im bowiem z agresją, terrorem, przemocą wobec kobiet, zachęceniem do wojny w celu nawracania innowierców, rygorystycznymi świadczeniami na rzecz wspólnoty i religii. Islam ich zdaniem dezintegruje więzi społeczne, ale i wprowadza zamęt do w większości zsekularyzowanego społeczeństwa europejskiego, które wypierało do tej pory każdy przejaw religii w sferze publicznej. W odczuciu większości Europejczyków, wyznawana przez muzułmanów religia, nakazuje odrzucenie zastanych tradycji i wartości, a także potęguje niechęć do procesów integracyjnych.

Antypatie społeczeństwa europejskiego do imigrantów, a w szczególności zagrożenia, jakie widzą oni w obecności przybyszów, uwidaczniają się najprecyzyjniej w badaniach sondażowych. Duże przedsięwzięcie badawcze, obejmujące trzynaście krajów europejskich  pod tytułem: Wielki podział: jak ludzie Zachodu i muzułmanie widzą siebie nawzajem?, wykonane w ramach The Pew Global Attitudes Projekt w 2006 roku, potwierdziło negatywne wyobrażenie społeczeństwa europejskiego o muzułmanach. Widziano w nich przede wszystkim osoby nad wyraz pobożne, nietolerancyjne, nie szanujące kobiet, fanatyczne
i skłonne do przemocy. W przeprowadzonym zaś we wrześniu 2010 roku, przez niemiecki instytut Allensbach, badaniu, 50% pytanych osób z zachodnich krajów związkowych i 74% ze wschodnich, odczuwało negatywne konsekwencje muzułmańskich procesów imigracyjnych. Twierdzili, że muzułmanie nie podejmują prób integracyjnych oraz że stanowią zagrożenie dla niemieckiej tożsamości narodowej i stabilizacji państwa. Obawy te potwierdzane są wzmożoną przestępczością wśród imigrantów. Najczęstszymi przestępstwami popełnianymi przez imigrantów muzułmańskich są kradzieże, rozboje, handel narkotykami oraz gwałty. Nierzadko zdarzają się również porachunki pomiędzy różnymi grupami etnicznymi, mające podłoże polityczne, religijne (różne odłamy islamu), ale także ekonomiczne. Oprócz tego systematycznie dochodzi do łamania przepisów regulujących prawo imigracyjne. Największy niepokój wzbudza oczywiści zaangażowanie muzułmanów
w działalność organizacji fundamentalistycznych.

Niechęć, ale zwłaszcza strach przed imigracją muzułmańską, została spotęgowana po ataku na WTC w Nowym Jorku 11 września 2001 roku. Był to przełomowy moment dla wyrażania postaw antymuzułmańskich i antyimigracyjnych. Do tego czasu obywatele europejscy, choć nie popierali nadmiernej imigracji z krajów muzułmańskich, ukrywali swoją awersje, pod polityczną poprawnością oraz humanitaryzmem.

Nie da się jednak ukryć, iż dezaprobata dla imigrantów ciągle narasta i jest efektem polityki rządów, postaw społeczeństwa europejskiego, jak i samych cudzoziemców. Zagrożenia wzrastają również z uwagi na ciągły progres wskaźników imigracyjnych
i niekontrolowany napływ azylantów. Ich gwałtowne przybywanie, szczególnie w 2015 roku, może być przyczyną imigracji osób z kryminalną przeszłością, przynależnych do różnych organizacji terrorystycznych, których celem nie jest uzyskanie schronienia, ale wywołanie zamieszek i wprowadzenie chaosu. Dodatkowo nadmierna i nie sprawdzona imigracja staje się podłożem konfliktów społecznych, zagrożeń epidemiologicznych oraz czasami czynnikiem paraliżującym gospodarkę. Takie żywiołowe imigracje prowadzą również do zaognienie kontaktów pomiędzy członkami UE oraz pomiędzy nimi, a państwami odpływu.

Imigracja nie obciąża jednak równomiernie wszystkich państw europejskich. Państwa takie, jak Polska, Litwa, czy Słowacja nie odczuwają na razie bezpośrednio problemów imigracyjnych. W dłuższej perspektywie czasowej i one będą zmuszone dokonać modyfikacji swojej polityki gospodarczej, społecznej i socjalnej. Wszystkie bowiem wymienione powyżej konsekwencje ruchów wędrówkowych mogą przyczynić się do zagrożeń dla bezpieczeństwa każdego  europejskiego kraju. W wielu z nich np. we Włoszech, Francji czy Hiszpanii, procesy migracyjne uznawane są za podstawowe niebezpieczeństwo.