Konflikt i wojna w teorii stosunków międzynarodowych

wpis w: Aktualności | 0

Teorie stosunków międzynarodowych, nawiązujące do konfliktów zbrojnych, są głęboko zakorzenione w historii. Realizm reprezentują najczęściej nazwiska Machiavellego i Hobbesa, liberalizm to poglądy Locke’a i Grocjusza, a globaliści najczęściej wspominają teorie Marksa i Kanta. Już w starożytności zajmowano się materią konfliktów. Według greckiego filozofa Platona (V/IV w p.n.e.) istniały dwa rodzaje wojen: wojny wewnętrzne (stasis, najgorsze) i te prowadzone z wrogami zewnętrznymi. Przyczynami powstawania konfliktów były najczęściej nierówności społeczne, ale nie powinno się ich rozwiązywać poprzez wojnę[1]. Według innego filozofa, Hezjoda (VIII-VII w p.n.e.) w świecie istniały dwie epoki: pokoju oraz siły i gwałtu. W epoce pokoju ludzie walczyli tylko o przetrwanie, a w drugiej epoce konflikty powstawały z powodu chęci gromadzenia bogactwa, żądzy. Konflikty te były zatem powodowane ludzkimi ułomnościami[2]. Heraklit z Efezu (VI/V w p.n.e.), inny grecki filozof, uważał, że powstanie wojny czy innego konfliktu daje w efekcie powstanie pokoju, harmonii[3]. Równie interesująco w tym okresie swoją wizję wojny przedstawiał Tukidydes w Wojnie peloponeskiej. Zauważał, że struktura systemu międzynarodowego, wymuszająca osiągnięcie lub zachowanie przewagi nad innymi państwami, jest decydującym czynnikiem wpływającym na ich politykę[4].

Na uwagę zasługuje jeden z filozofów rzymskich – Cyceron (106-43 p.n.e.), który za słuszne przyjmował unikanie wojen, ale wiedział, że nie znikną całkowicie, gdyż ich funkcją jest zapewnienie obywatelom spokoju w czasie braku wojny. Podobnie do Cycerona, cesarz Marek Aureliusz (121 – 180 n.e.) był zagorzałym przeciwnikiem wojny jako człowiek i w pewnym stopniu jako cesarz, rozpatrując funkcjonowanie mocarstwa podobnie jak życia człowieka: narodziny (pokój, rozkwit), rozkład (wojny, upadek).

Filozof, św. Augustyn (354- 430), żyjący na przełomie starożytności i średniowiecza uważał podobnie jak starożytny Hezjod, że żądza zaspokojenia własnych potrzeb, przyczynia się do konfliktów, także zbrojnych. Wtedy wojna pomnaża te żądze, pobudzając jeszcze większą chciwość, a za razem lęk, sprowadzając klęskę. Można prowadzić wojnę jedynie w celu zaprowadzenia pokoju. Inne wojny są niesprawiedliwe. Jeśli wojnę prowadzi się w słusznej sprawie, nie jest ona grzechem. Koncepcję tą rozwinął Tomasz z Akwinu (1224-1274), który uważał, ze podstawą wojny sprawiedliwej jest dobro ogółu i cnota. Ważnym było stwierdzenie, że wojna jest przeciwieństwem pokoju, ale nie zawsze jest złem, gdyż nie każdy pokój jest stanem, porządkiem wartym zachowania[5].

Wśród filozofów nowożytnych wyróżniało się ujęcie Niccolo Machiavellego (1469-1527), który wyszczególnił trzy sposoby prowadzenia ekspansji zewnętrznej przez państwo. Jedna z metod dotyczyła tworzenia sojuszy wielu państw opartych na całkowitej równości; druga polegała na zawieraniu sojuszy z krajami, które zostały podbite, ale państwo podbijające utrzymywało wtedy kierowniczą rolę. Trzeci sposób nakazywał traktowanie podbitej ludności i jej państw jako poddanych i był przez Machiavellego niewskazany do stosowania[6]. Dokonał on także podziału wojen: wojny najbardziej krwawe, prowadzone przez narody z przyczyn zapewnienia podstawowych potrzeb ludności oraz wojny nastawione na ekspansję, związane z ambicjami władców, chcących zwiększać swoje terytoria. W kontekście dowódcy wojsk, Machiavelli uważał, że powinien być nim władca, a państwa nie powinny prowadzić wojen prywatnych[7]. Dlatego odżegnywał się od wynajmowania armii do walk, a wspierał armie obywatelskie, twierdząc, że żołnierze po wojnie, pragną jak najszybciej wrócić do cywila, nie będą zatem traktować wojny zarobkowo i szybciej się ona skończy.

Ciekawie do kwestii konfliktów zbrojnych odnosił się oświeceniowy Thomas Hobbes (1588-1679), który dzielił prawo na: „prawo natury”, powiązane z anarchią i chaosem oraz „prawo państwowe” , jako uporządkowane, ułożone[8]. Jeśli ludność zrzeknie się wolności i przejdzie pod rządy Lewiatana, wtedy przejdzie ze stanu natury pod władzę zwierzchnią, która zadba o ochronę tej ludności. Gdyby w sferze międzynarodowej poziom bezpieczeństwa był tak niski jak w sferze jednostek, wtedy społeczeństwa chętniej skłaniałyby się do powołania rządu światowego. Jednak stan natury w stosunkach międzynarodowych nie musi przynieść konfliktu, jak ma to miejsce na poziomie jednostek. Sprzyja temu pewna równowaga między państwami, łagodząca konsekwencje anarchii na arenie międzynarodowej[9]. Równocześnie z Hobbesem tworzył Hugo Grocjusz (1583-1645), definiujący wojnę jako stan, w którym znajdują się osoby używające siły w konflikcie[10]. Przyjął dwa sposoby uniknięcia ewolucji sporów w wojny: osąd i rokowania. Grocjusz nawiązywał do teorii Hezjoda, św. Augustyna czy Tomasza z Akwinu, zgadzając się z nimi, że do rozpoczęcia wojny musi być słuszna i sprawiedliwa przyczyna. Według niego może być nią prawo do obrony, nawet gdy nie nastąpił jeszcze atak, ale jest realny i może wystąpić natychmiastowo.

Równie interesujące podejście do wojny i konfliktów zbrojnych miał Samuel Pufendorf (1632-1694), który nawiązywał do swoich poprzedników, powtarzając tezę, że państwo może użyć siły, gdy czuje się zagrożone i zamierza zachować swój dotychczasowy stan posiadania. Wyszczególnił ponadto w dwóch kategoriach niesprawiedliwe przyczyny wojny. Pierwsza kategoria przyczyn to: ambicję podbijania terenów i żądzę bogactwa. Druga kategoria to głównie pozorne przyczyny, pod pretekstem: lęk  przed siłą i bogactwem państw sąsiednich, chęć zajęcia lepszego terytorium, większych korzyści, pozbawiając tych dóbr państwa posiadającego je zgodnie z prawem. Proponując metody prowadzenia konfliktu zbrojnego wyszczególnił: fikcyjne raporty, nieprawdziwe deklaracje, terror, siłę. Strona zaatakowana może stosować do swej obrony dowolną siłę i metody. Dzielił on zatem wojny na sprawiedliwe i niesprawiedliwe, a także na formalne i nieformalne. Wojny formalne są wypowiadane przez władcę i zapowiadane, a nieformalne nie są zapowiadane lub mogą być prowadzone przeciw obywatelom. Według Pufendorfa mogą wystąpić przypadki prowadzenia wojen przez stronę trzecią w sprawie innego państwa, ale musi być poparta sprawiedliwymi przyczynami, płynącymi ze strony państwa słabszego. Równocześnie z Pufendorfem swe myśli przekazywał John Locke (1632-1704). Twierdził, że użycie siły prowadzi do wojny, mimo to może być zastosowane w sytuacji ukarania za agresję lub w przypadku samoobrony. W nawiązaniu do tych założeń rozumiał wojnę sprawiedliwą. Nie wiązał jednak swych teorii z prawem naturalnym. Locke jak realiści uznawał istnienie anarchii w stosunkach międzynarodowych, ale zgodnie z myślą liberałów twierdził, że państwa przestrzegają prawa międzynarodowego.

Kolejnym badaczem tematyki wojny i konfliktów zbrojnych w stosunkach międzynarodowych był Emmer de Vattel (1714-1767), potwierdzający zgodnie z poprzednikami, że wojna jest wtedy, gdy zostanie użyta siła. Wojna jest rozumiana jako klęska państwa i jedynie konieczność i sprawiedliwość mogą do niej dopuścić. Jeśli dochodzi do wojny, może ona mieć dwa typy: zaczepny – celem jest dochodzenie praw, bezpieczeństwa i obronny – celem jest obrona samego siebie lub państwa. Zatem, jeśli władca wypowiada wojnę w imieniu swego kraju, to tym samym cały jego naród wypowiada wojnę innemu narodowi, gdyż władza działa w imieniu narodu[11].

Jean Jacques Rousseau (1712-1778) dostrzegał podobieństwa w zachowywaniu się ówcześnie państw i ludzi, gdy jeszcze nie wiązały ich umowy społeczne, konstatując, że między państwami panuje anarchia relacji. Życie ludzi uregulowane zostało normami prawnymi, podczas gdy między państwami nadal panowały reguły prawa natury. Ważną przyczyną wojen było także ciągłe zwiększanie swej suwerenności. Rousseau podkreślał, że w konsekwencji wyeliminowanie wojny było by możliwe dzięki stworzeniu federacji państw na prawnych podstawach. Zaskakujący wydaje się sposób osiągnięcia tego celu – uczony optował za realizacją takiego założenia siłą poprzez odebranie rządzącym ich suwerenności. Nawiązywał także do założeń Emmera de Vattela, zgadzając się, że wojna to relacja między państwami, a nie ludźmi, którzy w jej ferworze stają się wrogami przypadkiem – będąc żołnierzami[12].

Jednocześnie z Rousseau tworzył Immanuel Kant (1724-1804), który w O wiecznym pokoju przedstawił teorię osiągnięcia pokoju na świecie. Zauważał, że wojsko zawodowe jest ważną przyczyną wojen i nie powinno się zajmować i grabić istniejących państw. Rygorystycznie oceniał interwencję jednego państwa  w sprawy innego państwa, zwłaszcza przy różnicach ustrojowych. Wyjątkiem był rozpad kraju na dwie części, wtedy inne państwo mogło interweniować celem zapobieżenia anarchii[13].

Zupełnie odmiennie zdanie miał Georg Hegel (1770-1831), stwierdzając, że państwu służą wojny, ruch, a nie spoczynek. W sytuacji zagrożenia wszystkie jednostki się jednoczą i dysponują większym potencjałem i siłą, niż w przypadku pokoju. Według niego najważniejszym wektorem w stosunkach międzynarodowych jest tzw. określony interes i on kieruje relacjami kraju z innymi. Stosunek państwa do innych zależy od jego potencjału, władcy, sił zbrojnych. O wojnie powinien decydować nie sam władca, ale także parlament[14].

Według Karola Marksa (1818-1883) konflikty wywodzą się ze sprzeczności między sposobem relacji międzyludzkich i siłami wytwórczymi. Kraje bardziej rozwinięte, drogą konkurencji, mogą doprowadzić do takich sprzeczności w krajach mniej rozwiniętych, co generuje konflikt[15].

Realizm w stosunkach międzynarodowych zapoczątkowany został przez Edwarda Carra (1892-1982) książką The Twenty Year’s Crisis. Twierdził, że światem, jak w naturze ludzkiej, rządzą silniejsi, a słabsi powinni to zaakceptować, inaczej – zostaną do tego zmuszeni. Główną przyczyną wojen (podobnie jak u Maxa Webera) jest ambicjonalność przywódców. Wojna to naturalny stan, a pokój to przerwa w konflikcie zbrojnym, wiecznej rywalizacji[16]. Taki nurt reprezentował także Reinhold Niebuhr (1892-1971), podkreślał, że rodzaj ludzki żyje w poczuciu braku bezpieczeństwa i rozwija się poprzez walkę „dzieci ciemności” i „dzieci światła”. Te pierwsze walczą tylko o własne korzyści, ich dobrobyt wyznacza, jak mają postępować inni (totalitaryzm). „Dzieci światła” podporządkowują swoje sprawy dobru ogółu. Hans Morgenthau (1904-1980) uporządkował teorię realizmu w formie sześciu zasad. Wynika z nich, że państwo, chcąc realizować swoją wizję bezpieczeństwa, jest gotowe do użycia siły. Realiści nie wypowiadają się na temat niepaństwowych aktorów i twierdzą, że wojnę prowadzą tylko państwa. Na siłę i skuteczność kraju w polityce międzynarodowej wpływa jego potencjał militarny i miejsce w systemie międzynarodowym, które mierzy się względem innych państw[17].

Według behawiorystów (np. Lewis Richardson, Anatol Rapoport), konflikty to coś naturalnego i dlatego nie powinno się im zapobiegać, lecz obserwować, by nie przerodziły się w formę destrukcyjną[18].  Wojnę można było rozpocząć przy spełnieniu warunków: dostępności środków transportu, agresywności ludności, chcącej zająć terytorium, wiarygodnym uzasadnieniu i scentralizowaniu decyzji. Realizacja tych warunków umożliwiała rozpoczęcie wojny. Występowały również wskaźniki stanu wojny. Mierzono ją poprzez: jej rozmiary – ilość miesięcy walk; surowość – ilość poległych żołnierzy; intensywność – ilość zabitych żołnierzy w miesiącu. Na częstotliwość występowania wojen wpływają ponadto wydatki militarne, siła państwa i czynniki geograficzne, natomiast czynniki etniczne, według behawiorystów, nie odgrywają roli. Co ciekawe, częściej generują wojny państwa – członkowie sojuszów oraz kraje słabe. Kontakty handlowe sprzyjają powstawaniu konfliktów zbrojnych. Podobne obszarowo państwa częściej wchodzą w spory, a podobne pod względem liczby ludności – rzadziej[19].

Ciekawe są rozważania Bruce’a Bueno de Mesquity w ujęciu realizmu geopolitycznego, który zauważył, że negocjacje w konflikcie są bardziej realne, gdy możliwe zyski jednego państwa są niższe niż straty drugiego. Podkreślał również, że sojusznicy częściej prowadzą wojny niż wrogowie[20].

Reprezentantem nurtu neorealistycznego był Kenneth Waltz, proponując teorię realizmu strukturalnego. Według niego system międzynarodowy to jego struktura (efekt współistnienia państw) i elementy, jakimi są państwa. Dzięki takiemu ujęciu można prognozować działania krajów w systemie. Ideą walki o przetrwanie jest: próba zachowania równowagi sił przez państwa średnie, przyłączanie się słabszych do silniejszych i chęć bycia hegemonem – państwa duże. Z jego obserwacji wynikało także, że konflikty wewnątrzpaństwowe są krwawsze od konfliktów między nimi[21]. nieco inne ujęcie przedstawiał John Mearsheimer, prezentujący koncepcję wojny i potęgi państwa. Uznał, że na system międzynarodowy składają się: ilość biegunów i rozłożenie między nimi siły. Hegemon wyłania się w sytuacji wystąpienia znacznych różnic w potencjałach dwóch, pretendujących do tej roli, krajów. Mogą zatem powstać następujące twory systemu: zrównoważony system dwu- i wielobiegunowy oraz niezrównoważony system dwu- i wielobiegunowy. Najbardziej stabilnym jest system wielobiegunowy zrównoważony, gdzie nie ma hegemona, a różnice między państwami systemu są niewielkie[22]. Z tym ujęciem polemizuje Robert Gilpin, dla którego system międzynarodowy powinien być zarządzany przez hegemona. On gwarantuje stabilność i pokój w anarchicznym świecie[23]. To myślenie kontynuuje Robert Keohane, zaznaczając jednak, że hegemon zapewnia stabilność do czasu, gdy nie pojawi się państwo o podobnym potencjale, niezadowolone z rządów hegemona. Wtedy może dojść do konfliktu, gdyż każda strona będzie pewna swoich sił[24].

Przedstawiciel liberalizmu, prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson zakładał, że gdyby stosunki międzynarodowe były podobne do relacji wewnątrz państw, na świecie zapanowałby pokój. W tym celu widział sens utworzenia organizacji międzynarodowej zaprowadzającej porządek, ale nienaruszającej niezależności politycznej państw.

Globaliści, a w tym John Hobson (1858-1940), zakładali natomiast, że nie powinno się gromadzić zbyt wielkiego kapitału, gdyż generuje on ekspansję na kraje Trzeciego Świata w celu znalezienia rynków zbytu. Efektem jest imperializm, prowadzący do konfliktów i wojen. Z tą koncepcją zgadzał się i rozwinął ją w kierunku walki klas Włodzimierz I Ulianow – Lenin (1870-1924)[25]. Z takim rozumieniem całkowicie nie godził się i głosił przeciwne tezy Joseph Schumpeter (1883-1950).

Wśród teorii globalizmu odnaleźć można także podejście Johna Galtunga, prezentującego teorię zależności. Dotyczyła zależności powstałych podczas epoki kolonializmu. Doszło wówczas do podziału wśród państw na państwa centrum i podległe im państwa peryferii. Taki układ generował konflikty z uwagi na rozbieżności interesów zarówno między państwami peryferii a centrum, lecz znacznie częściej wśród państw peryferii[26].

Kolejną koncepcją jest znana koncepcja Samuela Huntingtona (1927-2008) o „zderzeniu cywilizacji”. Badacz wyróżnił osiem cywilizacji, między którymi w przyszłości będzie przebiegać linia podziału na arenie międzynarodowej, rysowana poprzez przynależność religijną. Prognozował, że najczęściej będzie dochodziło do konfliktów na styku cywilizacji, jak w przypadku Bałkanów czy Kaukazu[27].

Ostatnim opisywanym, ale nie zamykającym szerokiego zbioru koncepcji wojny i konfliktu, jest ujęcie Francisa Fukuyamy, który zauważa, że ideologiczne przesłanki konfliktów zejdą na drugi plan, w zamian za bezpieczeństwo ekologiczne i ekonomię. Demokracja pozwoli zmniejszyć ilość konfliktów, ale nie znikną one całkowicie[28].

Reasumując, należy zauważyć, że powyższe streszczenie teorii wojny i konfliktu w stosunkach międzynarodowych było przedmiotem naukowych dociekań już za czasów starożytnych i ewoluowało na przestrzeni wieków. Jak pisze J. Keegan, wojna – która jest skrajną formą konfliktu – jest niemal tak stara, jak rodzaj ludzki[29]. Rozumienie wojny oraz konfliktu zmieniało się, zależnie od poglądów badaczy. Dzięki analizie tych pojęć można jednak wyszczególnić kilka cech charakterystycznych, jakie odnajdują swe odzwierciedlenie we współczesnym pojmowaniu  konfliktu oraz wojny.

W kontekście konfliktu można wyodrębnić kilka głównych własności:

  1. wymaga istnienia co najmniej dwóch stron;
  2. wyrasta w sytuacji niedostatku dóbr;
  3. zachowania konfliktowe mają na celu zniszczenie lub co najmniej kontrolowanie drugiej strony a skutki konfliktowe polegają na tym, że zysk jednej strony jest stratą strony drugiej;
  4. działania stron konfliktu są wzajemnie przeciwstawne;
  5. ważnym aspektem stosunków konfliktowych jest władza;
  6. stosunki konfliktowe są podstawowym procesem społecznym i  mają poważne konsekwencje społeczne;
  7. proces konfliktowy reprezentuje czasową tendencję do rozłamu w stosunkach między stronami;
  8. stosunki konfliktowe nie rozbijają systemu, lecz powodują przemiany norm i oczekiwań[30].

W kontekście wojny przyjmuje się, że to najwyższa, najbardziej drastyczna forma konfliktu (zbrojnego). C. von Clausewitz (1780-1831) w dziele ,,O wojnie ” stwierdził, że jest ona: (…) aktem przemocy, mającym na celu zmuszenie przeciwnika do spełnienia naszej woli[31]. Podkreślał, że wojna jest kontynuacją polityki państwa: wojna jest nie tylko czynem politycznym, lecz i prawdziwym narzędziem polityki, dalszym ciągiem stosunków politycznych, przeprowadzeniem ich innymi środkami[32]. Współczesny ekspert B. Balcerowicz twierdzi, że  wojnę należy rozumieć jako ekstremalną formę konfliktu zbrojnego, skrajną postać kryzysu społecznego, czy polityczno-militarnego.[33] Można zatem przyjąć, że wojna to  stan, w którym przy zastosowaniu różnych gwałtownych środków strony sporu (np. państwa) próbują narzucić przeciwnikowi swoją wolę.

Streszczenie

Konflikt i wojna w teorii stosunków międzynarodowych swoimi korzeniami sięgają czasów starożytnych. Próby zdefiniowania tych pojęć podejmowane były przez wielu mędrców, badaczy, naukowców. Na przestrzeni wieków rozumienie konfliktu oraz wojny znacznie ewoluowało. Celem niniejszego artykułu była analiza rozumienia tych pojęć w teorii stosunków międzynarodowych od starożytności do czasów współczesnych.

Bibliografia

Balcerowicz B., Pokój i ,,Nie-Pokój” na progu XXI wieku, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002.

Bloch M., Społeczeństwo feudalne, Warszawa 2002.

Borgosz J., Problemy wojny i pokoju w filozofii starożytnej i średniowiecznej, [w]: Wychowanie dla pokoju, Wrocław 1983.

Bueno de Mesquita B., The War Trap, New Haven 1981.

Clausewitz C. von, O wojnie, Mirekin, 2010.

Fukuyama F., Koniec historii, Poznań 1992.

Gałganek A., Historia teorii stosunków międzynarodowych, Warszawa 2009.

Gilpin R., War and Change In Word Politics, Cambridge – New York 1981.

Grotius H., O prawie wojny i pokoju. Trzy księgi, Warszawa 1957.

Hobbes T., Lewiatan, Warszawa 2013.

Hobson J. M., The Sate In International Relations, Cambridge – New York 2000.

Hoffe O., Immanuel Kant, Warszawa 1995.

Huntington S. P., Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Warszawa 2003.

Keegan J., Historia wojen, tłum. G. Woźniak, Warszawa 1998.

Kennedy P., Mocarstwa świata. Narodziny. Rozkwit. Upadek. Przemiany gospodarcze i konflikty zbrojne w latach 1500-2000, Warszawa 1994.

Koehane R. O., The Theory of Hegemonic Stability and Change In International Economic Regimes [w:] Change In International System, O. R. Holsti, R. Silverson, A. George (red.), Boulder 1980.

Lukes T. J., Martaling Machiavelli: Reassesing the Military Reflections, „Journal of Politics”, listopad 2004, t. 66, nr 4.

Machiavelli N., Mały książę, Wrocław 1969.

Mearsheimer J., The Tragedy of Great Power Politics, New York – London 2001.

Morgenthau H., Politics Among Nations. The Struggle for Power and Peace, New York 1967.

Mucha J., Konflikt i społeczeństwo – z problematyki konfliktu społecznego we współczesnych teoriach zachodnich, PWN, Warszawa 1978.

Nye J. S., Konflikty międzynarodowe, wprowadzenie do teorii i historii, Warszawa 2009.

Siemek M. J., Hegel i filozofia, Warszawa 1998.

Staniszkis J., Władza globalizacji, Warszawa 2003.

Starobinski J., Jean – J. Rousseau. Przejrzystość i przeszkoda oraz siedem esejów o Rousseau, Warszawa 2000.

Szacki J., Historia myśli socjologicznej, Warszawa 2010.

Tatarkiewicz W., Historia filozofii. Filozofia starożytna i średniowieczna, t. 1, Warszawa 1981.

Wallace M. D., The Role og Arms Races In the Escalations of Disputes into War. Some New Evidence, „Journal of Conflict Resolution”, 1979, t. 23, nr 1.

Waltz K., Theory of International Politics, Reading 1979.

Weber M., Polityka jako zawód i powołanie, Warszawa 1987.

Wohlforth W. C., The Stability of a Unipolar World, „International security”, 1999, t. 24, nr 1.

Notka o autorze

Kamila Węderska – absolwentka studiów dziennych licencjackich i magisterskich i doktorskich na kierunku bezpieczeństwo narodowe w Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Absolwentka studiów podyplomowych – współczesne konflikty zbrojne, ukończonych w AON. Od 2012 r. Kilkukrotnie wyróżniona stypendiami naukowymi. Odbyła praktyki m.in. w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim w WCZK oraz w Ambasadzie RP w Kiszyniowie. Współorganizatorka wielu konferencji ogólnopolskich, autorka ponad dwudziestu artykułów o zasięgu krajowym i międzynarodowym, m.in. w: „Polityka i Bezpieczeństwo”, Zeszyty Towarzystwa Wiedzy Obronnej, Zeszyty Doktoranckie AON, Geopolityka.org.

[1] Na podstawie: J. Szacki, Historia myśli socjologicznej, Warszawa 2007, s. 28.

[2] Na podstawie: J. Borgosz, Problemy wojny i pokoju w filozofii starożytnej i średniowiecznej, [w]: Wychowanie dla pokoju, Wrocław 1983, s. 177.

[3] Na podstawie: W. Tatarkiewicz, Historia filozofii. Filozofia starożytna i średniowieczna, t. 1, Warszawa 1981, s. 32.

[4] Na podstawie: P. Kennedy, Mocarstwa świata. Narodziny. Rozkwit. Upadek. Przemiany gospodarcze i konflikty zbrojne w latach 1500-2000, Warszawa 1994, s. 15.

[5] Na podstawie: M. Bloch, Społeczeństwo feudalne, Warszawa 2002, s. 412.

[6] Szerzej: N. Machiavelli, Mały książę, Wrocław 1969, s. 69.

[7] T. J. Lukes, Martaling Machiavelli: Reassesing the Military Reflections, „Journal of Politics”, listopad 2004, t. 66, nr 4, s. 1095.

[8] Na podstawie: T. Hobbes, Lewiatan, s. 231 i n.

[9] Na podstawie: J. S Nye jr., Konflikty międzynarodowe, wprowadzenie do teorii i historii, Warszawa 2009, s. 324 i n.

[10] Na podstawie: H. Grotius, O prawie wojny i pokoju. Trzy księgi, Warszawa 1957, s. 97 i n.

[11] Na podstawie: A. Gałganek, Historia teorii stosunków międzynarodowych, Warszawa 2009, s. 400.

[12] Na podstawie: J. Starobinski, Jean – J. Rousseau. Przejrzystość i przeszkoda oraz siedem esejów o Rousseau, Warszawa 2000, s. 31-32.

[13] Na podstawie: O. Hoffe, Immanuel Kant, Warszawa 1995.

[14] Na podstawie: M. J. Siemek, Hegel i filozofia, Warszawa 1998, s. 108 i n.

[15] Na podstawie: J. Szacki, Historia myśli socjologicznej, s. 212 i n.

[16] Na podstawie: M. Weber, Polityka jako zawód i powołanie, Warszawa 1987, s. 2.

[17] Na podstawie: H. Morgenthau, Politics Among Nations. The Struggle for Power and Peace, New York 1967, s. 36.

[18] Na podstawie: W. C. Wohlforth, The Stability of a Unipolar World, „International security”, 1999, t. 24, nr 1, s. 11-13.

[19] Na podstawie: M. D. Wallace, The Role og Arms Races In the Escalations of Disputes into War. Some New Evidence, „Journal of Conflict Resolution”, 1979, t. 23, nr 1.

[20] Na podstawie: B. Bueno de Mesquita, The War Trap, New Haven 1981.

[21] Na podstawie: K. Waltz, Theory of International Politics, Reading 1979, s. 102.

[22] Na podstawie: J. Mearsheimer, The Tragedy of Great Power Politics, New York – London 2001, s. 334-337.

[23] Więcej: R Gilpin, War and Change In Word Politics, Cambridge – New York 1981.

[24] Więcej: R. O. Koehane, The Theory of Hegemonic Stability and Change In International Economic Regimes [w:] Change In International System, O. R. Holsti, R. Silverson, A. George (red.), Boulder 1980.

[25] Na podstawie: J. M. Hobson, The Sate In International Relations, Cambridge – New York 2000, s. 74-79.

[26] Na podstawie: J. Staniszkis, Władza globalizacji, Warszawa 2003, s. 167 i n.

[27] Na podstawie: S. P. Huntington, Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Warszawa 2003.

[28] Więcej: F. Fukuyama, Koniec historii, Poznań 1992.

[29] Cyt. za: J. Keegan, Historia wojen, tłum. G. Woźniak, Warszawa 1998, s. 64.

[30] Cytowane za: J. Mucha, Konflikt i społeczeństwo – z problematyki konfliktu społecznego we współczesnych teoriach zachodnich, PWN, Warszawa 1978, s. 12.

[31] C. von Clausewitz, O wojnie, Mirekin, 2010, s. 15.

[32] C. von Clausewitz, O wojnie, Mirekin, 2010, s. 29.

[33] Na podstawie: B. Balcerowicz, Pokój i ,,Nie-Pokój” na progu XXI wieku, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002, s. 159-160.